Przejdź do głównej zawartości

Bioetyka i religia

Wierzenia religijne mają wpływ na przekonania i postawy moralne. Od pewnego czasu możemy obserwować w naszym kraju swego rodzaju „przebudzenie religijne”. Na fali tego przebudzenia forsuje się projekty zaostrzenia ustawy aborcyjnej lub możliwości powoływania się farmaceutów na klauzulę sumienia. Akcja wywołuje reakcję. Głośniejsi stają się też przeciwnicy Kościoła i przekonań etycznych wynikających z wiary religijnej. W najbliższej przyszłości możemy spodziewać się ideowej wojny. Chciałbym w tym miejscu przyjrzeć się kilku argumentom na rzecz neutralnego państwa.

Sądzę, że z faktu, iż jakaś religia (np. katolicyzm) przeważa w danym społeczeństwie, nie trzeba wyciągać wniosku, że może ona i powinna dominować w sferze politycznej. Przykładem takiej symbolicznej dominacji może być, jak sądzę, obecny spór o krzyż w sali plenarnej parlamentu. Wydaje się, że państwo nie powinno opowiadać się po stronie żadnej religii. Co nie znaczy, że powinno opowiadać się po stronie ateizmu. Państwo nie powinno się angażować w sprawę istnienia Boga. Państwo, które na tematy religii się nie wypowiada, jest państwem neutralnym.

Niektórzy podnoszą jednak zarzut, że postulat ten jest w rzeczywistości bałamutny. Jego przewrotność ma polegać na tym, że postulat neutralności państwa wcale nie jest neutralny. Jest zajęciem określonego stanowiska. Jest to stanowisko przeciwne przekonaniom ludzi wierzących, którzy twierdzą i postulują, że państwo powinno wyrażać pewne zasadnicze wartości. Krzyż jest symbolem tychże wartości.

Na ten zarzut można odpowiedzieć następująco. Postulat neutralnego państwa rzeczywiście nie jest neutralny. Ten, kto go głosi, wierzy, że religijna neutralność państwa – również w sferze symbolicznej - jest wartością. Jest wartością specyficzną, albowiem taką, na którą zgodzić się mogą zarówno niewierzący jak i wyznawcy różnych wiar. Innymi słowy, państwo neutralne jest wartościowe, bowiem mogą je zaakceptować i uznać za swoje niewierzący, katolicy, protestanci, muzułmanie, żydzi i prawosławni. Państwo zaś, które deklaruje się jako katolickie lub chrześcijańskie nie będzie w pełni państwem dla niewierzących, muzułmanów, żydów itd.

Można twierdzić, że o ile postulat państwa neutralnego względem religii jest akceptowalny dla ludzi wierzących różnych wyznań oraz dla niewierzących, o tyle trudno sobie wyobrazić państwo neutralne etycznie. Jakie racje można podać na przykład katolickiej większości, aby zgodziła się na ograniczenie wpływu swych zasad moralnych na prawo. Zadanie to jest szczególnie trudne, gdyż na ogół jesteśmy przekonani, iż nasze racje etyczne mają uniwersalną ważność oraz mocne racjonalne uzasadnienie. Innymi słowy, katolik, który opowiada się przeciw aborcji nie twierdzi, że „katolicy, którzy poddają się zabiegowi aborcji, są mordercami nienarodzonych dzieci”, ale że każdy, nawet ten, kto nie podziela ich przekonań dokonuje niezaprzeczalnie niemoralnego czynu.

Są jak się zdaje dwie dwa argumenty, które można podać na rzecz neutralności moralnej państwa. Po pierwsze można uznać, że przymus w kwestiach moralnych jest złem. Po drugie, można zauważyć, że prawo w pewnym ograniczonym stopniu wpływa na decyzje ludzi (np. w kwestii aborcji). Lepiej jest zatem tworzyć prawo, które będzie bardziej realistyczne i przyczyni się do mniejszego zagrożenia życia i zdrowia np. kobiet, które w przeciwnym razie poddałyby się nielegalnej i niebezpiecznej aborcji. Przeciw postulatowi państwa neutralnego da się wysunąć inny jeszcze argument. Jeśli zalegalizujemy np. wspomagane samobójstwo, to dlaczego nie mielibyśmy zalegalizować kradzieży, albo oszustwa? Argument ten sugeruje, że nie mamy żadnych kryteriów pozwalających wskazać prawdziwe dylematy/spory moralne. Wydaje się jednak, że jest inaczej. Rzeczywistość moralna nie jest w pełni przejrzysta. Istnieją zatem moralne zasady i wartości, które np. przemawiają za tym, że w niektórych sytuacjach pomoc w samobójstwie nie jest czynem moralnie złym. Wydaje się, że te racje są w stanie dostrzec również ci, którzy są przekonani, iż nigdy pod żadnym warunkiem nie powinno się udzielać pomocy osobie chcącej odebrać sobie życie. Co więcej muszą oni przyznać, że są przypadki, w których nie ma przekonujących, nieopartych na wierze argumentów, które pomogłoby nam rozstrzygnąć ten dylemat. Niczego takiego w ogóle nie da się powiedzieć w przypadku kradzieży.

Ujmując tę kwestię inaczej, można powiedzieć, że choć w niektórych kwestiach nasze moralne sądy są arbitralne, to nie znaczy, że jest tak we wszystkich kwestiach. Upominając się o państwo neutralne, upominam się o państwo, które nie rozstrzyga tych trudnych dylematów moralnych za obywatela, ale pozostawia decyzję jego sumieniu.



Obrazek ze strony http://www.bbc.co.uk/blogs/ni/2010/08/religion_and_ethics_in_the_new.html

Popularne posty z tego bloga

Klonowanie człowieka

W czasopiśmie Cell zespół naukowców pracujący pod kierownictwem Masahito Tachibany ogłosił, że udało się dokonać transferu jądra ludzkiej komórki somatycznej do ludzkiej komórki jajowej, a następnie uzyskać z utworzonego tą drogą ludzkiego zarodka pluriptencjalne komórki macierzyste [1]. Media ogłosiły przełom w medycynie, zwolennicy apokalipsy wieszczą nadejście Nowego wspaniałego świata…
Jak się klonuje ludzi? Czym jest klonowanie? Klonować znaczy tyle co kopiować. Gdy mówimy o klonowaniu/kopiowaniu człowieka nie mamy jednak na myśli powielania całych ludzkich jednostek. W klonowaniu chodzi o powielanie ludzkiego kodu genetycznego (DNA). Genetyczne kopie to w przyrodzie nic niezwykłego. Bliźniacy jednojajowi to właśnie genetyczne klony – czyli osobniki posiadające dokładnie taką samą sekwencję nukleotyd w swoim DNA. Kolejność nukleotyd w DNA koduje wszystkie wrodzone cechy danego organizmu. Dlatego też bliźniaków jednojajowych żyjących w podobnym środowisku trudno jest odróżnić na p…

Poszukujemy stypendystki/stypendystki do współpracy w projekcie badawczym

Poszukuję stypendysty/stypendystki, najchętniej z ostatniego roku studiów magisterskich lub absolwenta/absolwentkę, którzy dołączą do mojego zespołu badawczego finansowanego przez Narodowe Centrum Nauki. Projekt pt. „Etyka badań biomedycznych z udziałem dzieci. Ryzyko, korzyści i prawa uczestników” dotyczy przede wszystkim etycznych zagadnień związanych z rozwojem leku w onkologii pediatrycznej. Główną metodą są przeglądy systematyczne i metaanalizy. 
Praca od czerwca-sierpnia 2017 (do ustalenia), wysokie stypendium przez 44 miesiące. 
Szczegółowe informacje znajdują się na stronie Narodowego Centrum Nauki pod tym linkiem. Na zgłoszenia czekamy do 23.01.2017. Informacje na temat zespołu można znaleźć na stronie remedy.edu.pl

Sprawiedliwość, efektywność i metodologia w badaniach klinicznych

Na stronie internetowej Interdyscyplinarnego Centrum Etyki UJ został zamieszczony tekst mojego autorstwa pt. „Sprawiedliwość, efektywność i metodologia w badaniach klinicznych".

Tekst ten został zamówiony jako przegląd problematyki. Dotyczy on przede wszystkim rozwiązań metodologicznych, które umożliwiają sprawiedliwe traktowanie uczestników badań klinicznych przy jednoczesnym zapewnieniu wiarygodnych rezultatów takich badań (m.in. adaptacyjnych badań randomizowanych).