Konserwatywna frakcja PO dała ostatnio o sobie znać. Poseł Żalek „zamraża” ustawę o in vitro i przygotowuje projekt dotyczący klauzuli sumienia dla farmaceutów, a minister Gowin sprzeciwia się podpisaniu konwencji Rady Europy o ochronie kobiet przed przemocą. Ta konserwatywna ofensywa jest jednak zupełnie niespójna. Sądzę, że najsłabszym punktem w argumentacji frakcji konserwatywnej jest kwestia klauzuli sumienia. Z zasady jestem przeciwnikiem łamania ludzkich sumień, a więc zmuszania ludzi do tego, co uznają oni złe lub zabraniania im robienia tego, co uznają za dobre. Klauzula sumienia jest z ducha liberalna. Sumienie nie może być jednakże jedyną regułą moralną, której jesteśmy posłuszni. Granicą mojej wolności jest wolność drugiego człowieka. Istnieją zatem pewne ogólne zasady, które uznają wszyscy ludzie dobrej woli, a więc ci, którzy deklarują przestrzeganie nakazów moralności. Jak jest relacja między sumieniem, a tymi ogólnymi zasadami moralności? Ludzie dobrej woli w w...
Etyka medyczna. Głos w debacie publicznej