Przejdź do głównej zawartości

Posty

In vitro. Wysłuchanie obywatelskie

"W zapłodnieniu in vitro nikogo się nie uśmierca, jak również nikogo się nie eliminuje. Twierdzenie, że przy zapłodnieniu in vitro dochodzi do eliminacji, uśmiercania, zabójstwa, morderstwa lub aborcji, jest przykładem kłamstwa, którego status w debacie publicznej jest już ugruntowany, a sama treść zarzutu coraz częściej jest traktowana jako stwierdzenie obiektywne", mówiła Anna Krawczak w czasie dzisiejszego wysłuchania obywatelskiego.   Gorąco polecam materiał opublikowany przez stowarzyszenie Nasz Bocian podsumowujące elementy debaty publicznej dotyczącej zapłodnienia pozaustrojowego in vitro. Anna Krawczak przywołuje wiele skandalicznych wypowiedzi obrońców życia, bardzo często odwołujących się do kategorii godności. Wśród nich "in vitro to realizacja idei Frankensteina" autorstwa Pieronka, porównanie in vitro do gwałtu, autorstwa Terlikowskiego, wypowiedzi Hosera i innych. Jestem zdecydowanym zwolennikiem debaty publicznej dotyczącej kwestii bioetycznyc...

Śmierć w domu

W Gazecie wyborczej można znaleźć następującą informację : "Jak pisze brytyjska edycja internetowego dziennika "Huffington Post" , więcej niż jedna piąta Brytyjczyków woli umrzeć w domu niż w szpitalu. Ze statystyk wynika jednak, że ponad 60 proc. Brytyjczyków umiera w szpitalach, domach opieki czy hospicjach. Zespół ekspertów King's College przebadał statystyki zgonów z lat 2004-2010 w Anglii i Walii. Okazało się, że o ile w 2004 roku w domu umarło 93907 osób, to w 2010 już 102416 (czyli nieco ponad 20 proc. wszystkich zgonów). To odwrócenie trendu po raz pierwszy od 1973 roku. Od tamtego czasu liczba zgonów w domu zmniejszyła się o połowę. Zdaniem Barbary Gomes z zespołu naukowców King's College odwrócenie trendu oznacza, że zmieniło się podejście do "zinstytucjonalizowanej śmierci". Sporą zasługę ma w tym brytyjski rząd, który wcielał w życie różne programy sprzyjające zakończeniu życia wśród bliskich. Z odwrócenia trendu cieszy się Michelle M...

Refundacja do decyzji NFZ

Ile powinny kosztować leki? „Najmniej jako to możliwie” - można by zaryzykować odpowiedź i uzasadnić ją w sposób następujący. Zdrowie jest szczególnego rodzaju dobrem, takim dobrem, które, jeśli to możliwe, powinno być w jak największym stopniu wyłączone ze swobodnej gry rynkowej. Każdy powinien dostawać jak największą ilość zdrowia. Oczywiście zdrowia nie można ot tak sobie rozdzielić. Dystrybuować możemy tylko te dobra, które na zdrowie mają bezpośredni lub pośredni wpływ, na przykład opiekę medyczną, leki, wodę pitną itd. Dochodzimy zatem do pewnego rynkowego paradoksu. Zwykle jest bowiem tak, że dobra, które są bardzo pożądane, a których podaż jest ograniczona, są drogie. Zdrowie uznajemy zaś za jedną z największych wartości, a jednocześnie sądzimy, że należy za nią płacić jak najmniej. Zastanówmy się jednak, co dokładnie może znaczyć odpowiedź „możliwie jak najmniej” i czy rzeczywiście wynika ona z twierdzenia, iż zdrowie jest wartością fundamentalną. Po pierwsze możemy zapyt...

Duża książka o aborcji

Wyobraź sobie: jesteś nastolatką i zachodzisz w ciążę. Nie wiesz, co robić. Nawet nie jesteś pewna, czy jest to ciąża chciana, czy niechciana. Piszesz list do przyjaciółki? Idziesz z płaczem do mamy? Dzwonisz do chłopaka? Szukasz pomocy w Internecie, wchodząc na jakieś forum i pytając o radę? Katarzyna Bratkowska i Kazimiera Szczuka napisały „Dużą książkę o aborcji” przede wszystkim dla takich nastolatek – młodych kobiet, które zaszły w ciążę i nie wiedzą co robić: do kogo udać się po pomoc, komu zaufać, z kim porozmawiać, nie znają swoich praw, ale także podstawowych faktów dotyczących zdrowia, ciąży, czy aborcji. „Duża książka o aborcji” ma pomóc w dokonaniu wyboru, to książka, której autorki wspierają opcje „pro-choice”: „Nie ma dobrych i złych decyzji. Są tylko decyzje własne, za które trzeba wziąć odpowiedzialność, i te, do których zostało się nakłonioną czy wręcz zmuszoną” – piszą (s. 74). Ktoś może zatem zapytać: „skoro pro-choice, to czemu książka jest o aborcji? Jeśli jes...

Badania z udziałem ludzi. Antologia

Właśnie ukazał się trzeci już tom świetnej "Antologii bioetyki", redagowanej przez prof. Włodzimierza Galewicza, tym razem ze szczególnie interesującej mnie dziedziny, jaką jest etyka biomedycznych badań naukowych z udziałem ludzi. Zdaje się, że żaden z przetłumaczonych tekstów nie był jeszcze publikowany w języku polskim. Po raz pierwszy udostępniono także polską wersję słynnego amerykańskiego Belmont Report. Osobiście brakuje mi kilku klasycznych tekstów z prezentowanej dziedziny (np. dotyczących zasady równowagi klinicznej m.in. Equipoise and the Ethics of Clinical Research Freedmana, a także słynnego What makes clinical research ethical? Emanuela i Wendlera). Mimo wszystko to must-have członków komisji bioetycznych, badaczy i osób związanych z prowadzeniem tego typu badań. Pełen spis treści można odnaleźć na stronach wydawnictwa Universitas .

Prawo do śmierci

W dzisiejszej "Wyborczej" można znaleźć informację o oddaleniu wniosku o zgodę na śmierć pacjenta pozostającego od 27 lat w stanie wegetatywnym. Wniosek został złożony przez opiekującą się nim matkę: "Chcę śmierci nagłej. Nie chcę powikłań, nie chcę, żeby jeszcze bardziej cierpiał. Przeraża mnie myśl, że któregoś dnia nie będę w stanie tu przyjechać, że umrę przed nim. Co wtedy? [...] Całe jego życie to cierpienie: od odleżyn, zalegającego śluzu, zapaleń w kolejnych miejscach od tych wszystkich rurek". Dzisiejszy artykuł można przeczytać tutaj . Historię matki i syna tutaj . Ciekaw jestem ile jeszcze czasu musi minąć aby w Polsce można było choć zacząć myśleć o debacie dotyczącej asystowania przy samobójstwie bądź o eutanazji. Obrazek pochodzi ze strony: http://www.thehalsreport.com/2010/06/germany-supreme-court-rules-assisted-suicide-ok/.

Bioetyka i religia

Wierzenia religijne mają wpływ na przekonania i postawy moralne. Od pewnego czasu możemy obserwować w naszym kraju swego rodzaju „przebudzenie religijne”. Na fali tego przebudzenia forsuje się projekty zaostrzenia ustawy aborcyjnej lub możliwości powoływania się farmaceutów na klauzulę sumienia. Akcja wywołuje reakcję. Głośniejsi stają się też przeciwnicy Kościoła i przekonań etycznych wynikających z wiary religijnej. W najbliższej przyszłości możemy spodziewać się ideowej wojny. Chciałbym w tym miejscu przyjrzeć się kilku argumentom na rzecz neutralnego państwa. Sądzę, że z faktu, iż jakaś religia (np. katolicyzm) przeważa w danym społeczeństwie, nie trzeba wyciągać wniosku, że może ona i powinna dominować w sferze politycznej. Przykładem takiej symbolicznej dominacji może być, jak sądzę, obecny spór o krzyż w sali plenarnej parlamentu. Wydaje się, że państwo nie powinno opowiadać się po stronie żadnej religii. Co nie znaczy, że powinno opowiadać się po stronie ateizmu. Państwo ni...