Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Zdrowie publiczne

Sprzedaż krwi

Photo by Maia C via CC Kilka tygodni temu w mediach opisywano wzburzenie krwiodawców wywołane klauzulą, która umożliwia sprzedaż honorowo oddawanej krwi (bądź jej składników) firmom farmaceutycznym w celu wykorzystania jej jako surowca do wytworzenia leku. Na klauzulę taką zgodziło się Ministerstwo Zdrowia, uwzględniając apel Krajowej Rady ds. Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. W wielu punktach krwiodawstwa nie można podobno oddać krwi nie podpisawszy uprzedniej zgody. W artykule zamieszczonym w Onecie (dziękuję p. Grzegorzowi za link) zapis krytykują bioetycy: prof. Paweł Łuków, prof. Marek Wichrowski i prof. Zbigniew Szawarski. " Nie można robić interesu na ludzkim altruizmie, bo ludzie przestaną oddawać krew. - mówi Zbigniew Szawarski - Ludzie chętnie pomagają innym, ale nie chcą, żeby jeszcze ktoś na tym zarabiał". Na tym poziomie pełna zgoda. Dla mnie ta sprawa ma jednak co najmniej dwa wymiary.  1. Przede wszystkim ten zapis podważa zaufanie do instytucji, kt...

Jednostka i statystyka

19 i 20 kwietnia 2012 na Uniwersytecie Harvarda odbędzie się siódma konferencja dotycząca etyki i opieki medycznej pt. "Życie zidentyfikowane vs. życie statystyczne. Etyka i polityka państwowa". Uczestnicy konferencji skupią się na analizie zjawiska, które silnie wpływa na kształt debaty dotyczącej powinności i konkretnych decyzji w sferze życia publicznego. Zjawisko to polega na większej skłonności niesienia pomocy i ochrony przed ryzykiem w przypadku osób, które są "zidentyfikowane" , niż w przypadku osób będących realnym, bądź potencjalnym "składnikiem" statystyki. Przykładem, przywoływanym przez organizatorów jest wypadek chilijskich górników, który miał miejsce w 2010 r. Możliwość identyfikacji górników sprawiła, że zdarzenie przyciągnęło zainteresowanie światowych mediów. Nikt nie wahał się przy tym, czy należy podejmować akcję ratunkową, której koszty wyniosły miliony dolarów. Tymczasem jednocześnie nikt nie zamierza wydawać podobnych sum na in...

Dzieci i procedury medyczne. Jeszcze o szczepieniach

1) Świadkowie Jehowy nie godzą się, z powodów religijnych, na transfuzję krwi. Często odmawiają zgody na przeprowadzenie tej procedury także wobec swoich własnych dzieci. Czy w ramach demokracji liberalnej mają do tego prawo? Przecież to ich własne dzieci. Czy mają do tego prawo także w momencie, kiedy brak zgody na tę procedurę stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia dziecka? Na szczęście nie. Zarówno w świetle prawa polskiego, jak i w świetle orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (np.  J.G., G.R., R.R., Y.R. v. Szwajcaria, w której uznano, że obowiązkowe badania dentystyczne są uzasadnione względem zdrowia publicznego oraz sprawa Boffa i in. v. San Marino, w którym uznano, że wprowadzenie obowiązku szczepień jest uzasadnione i zgodne z ust2 art8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.). 2) Antyszczepionkowcy odmawiają poddania swoich dzieci procedurze szczepień obowiązkowych. Czy mają do tego prawo? Przecież to ich własne dzieci? Zarówno  w świetle prawa p...

Sól i sanepid

Afera solna trwa. Jednym z jej przejawów jest test instytucji zaufania publicznego. Jak istotnym czynnikiem jest poziom takiego zaufania, pokazuje m.in. rozwój i konsekwencje działania radykalnego ruchu antyszczepionkowego, rosnącego na nieufności. Kilka dni temu sanepid wstrzymał sprzedaż kilkunastu ton produktów zawierających sól technologiczną, odmawiając jednocześnie podania nazw ich producentów. Szef wielkopolskiego sanepidu, Andrzej Trybusz, argumentuje, że nie może podać ich nazw, bo byłby to " biznesowy lincz ". Takie postępowanie na pewno nie zwiększy zaufania publicznego w stosunku do sanepidu. Z drugiej strony instytucje dysponujące wynikami badań dotyczących np. zdrowia publicznego zobowiązane są do pewnej ochrony interesów badanych grup. Zastanawiam się co powinien zrobić sanepid. Sięgnąłem do wytycznych International Epidemological Association , jest to jeden z najbardziej znanych dokumentów dotyczących Dobrej Praktyki Epidemiologicznej (GEP), w Polsce nie ...

Dlaczego powinniśmy szczepić swoje dzieci?

W Polsce nabiera rozpędu ruch antyszczepionkowy. Jest on jednym z silnych przejawów upadku zaufania do instytucji ochrony zdrowia i personelu medycznego. Nadużycia, konflikty interesów i wciąż obecny w Polsce silny paternalizm umacniają takie postawy. Każdy, kto broni obowiązku szczepień uznany jest za osobę "kupioną przez koncerny farmaceutyczne". Nie pozostaję w konflikcie interesów i nie zostałem kupiony przez firmy farmaceutyczne, instytucje opieki medycznej darzę ograniczonym zaufaniem. Jestem jednak zwolennikiem obowiązku szczepień. Argumentów za takim obowiązkiem jest wiele. Najbardziej ogólny to argument z dziedziny etyki zdrowia publicznego: żyjesz w społeczeństwie, społeczeństwo ma wobec ciebie pewne obowiązki, ty masz zaś obowiązki wobec społeczeństwa. Istnieje pewna umowa społeczna: obowiązkowo szczepimy dzieci, dzięki tej działalności wyeliminowaliśmy wiele poważnych chorób. Jeżeli ja szczepię swoje dziecko, ty też powinieneś zaszczepić swoje. Jeżeli zaś zami...

Nasze zdrowie

Terminem „zdrowie” – jak wiadomo nie od dziś – można posługiwać się na wiele sposób. Można na przykład wypowiadać zdanie: „ten człowiek jest zdrowy", albo „to pożywienie jest zdrowe". Można też wygłaszać sądy w rodzaju: „ta grupa ludzi jest zdrowa”. Gdy termin „zdrowie” odnosimy do grup ludzi, populacji, mówimy o zdrowiu publicznym. Zdaniem niektórych autorów (Verweij i Dawnson, 2006) zdrowie publiczne można opisywać w trzech wymiarach. Po pierwsze zdrowie pewnej populacji można opisać za pomocą terminów takich jak przeciętna długość życia, zachorowalność na poszczególne choroby itp. Pojęcia te określają natężenie i występowanie w społeczeństwie jakieś cechy, którą kojarzymy ze zdrowiem lub z chorobą. W tym sensie powiemy, że społeczeństwo, w którym średnia długość życia wynosi 72 lata jest zdrowsze od tego, w którym statystyczny przedstawiciel nie żyje dłużej niż lat 53. Po drugie zdrowie danej populacji charakteryzuje się rozkładem danej cechy w społeczności. Oznacza to, ż...

Palenie lub zdrowie

Minister Zdrowia interesuje się stanem zdrowia każdego z nas. Leży to w zakresie jego obowiązków. Co dla przeciętnego obywatela z tego wynika? Po pierwsze to, że to na Ministrze Zdrowia leży zapewnienie nam obywatelom (jak wiemy organy państwa są do tych działań zobligowane na mocy konstytucji) dostępu do opieki medycznej. Po drugie Minister Zdrowia odpowiada za to jak wydawane są środki z Narodowego Funduszu Zdrowia, w którym powszechnie i obowiązkowo powinni być ubezpieczeni wszyscy obywatele naszego kraju. Po trzecie wreszcie Minister Zdrowia musi dbać o zdrowie publiczne. W trosce o zdrowie publiczne nie jest osamotniony i wspomaga go wiele instytucji takich np. jak Sanepid, Państwowa Inspekcja Pracy itp. Troska Ministra jest zupełnie uzasadniona, a jednym z jej przejawów jest ustawa o zakazie palenia papierosów w miejscach publicznych. Niektórzy się oburzają i mówią: „nie chcę, żeby Minister się o mnie troszczył. Chcę palić! Moje jest moje zdrowie! Nie jest moje zdrowie zdrowiem p...